Skontaktuj się znami

Jeżeli masz jakiekolwiek pytania - po prostu pisz: noninclusive.blogspot@gmail.com

środa, 26 lutego 2014

Koh Phangan

Koh Samui, Koh Phangan i Koh Tao stanowią archipelag trzech wysp, położonych naprawdę niedaleko siebie. Koh Samiu jest największa. Koh Phangan to średnia wyspa znana głównie z pięknych plaż, braku wielkich hoteli, oraz full-moon parties, czyli całonocnych imprez na techno na plaży. Koh Tao jest najmniniejsza (wręcz mikroskopijna) i znajdują się na niej ośrodki nurkowe. 
My postanowiliśmy się wybrać na Koh Phangan pooglądać plaże. Wyruszyliśmy wcześnie rano na przystań w pobliżu Big Buddha Temple i tam zostawiliśmy skuter. Najtańszy jest kurs własnie stamtąd do Hat Rin na Koh Phangan - 200 THB za osobę w jedną stronę, rejs trwa ok. 50 min.

Koh Samui, Koh Phangan i Koh Tao , Tajlandia
Big Buddha Pier - w rzeczywistości znajduje się kawałek od świątyni, w tzw. "okolicy bezpośredniej bliskości"
To nie nasz prom, ale łódki fotografować po prostu trzeba
Płyniemy dumnie pod Tajską banderą
Zaraz po wylądowaniu wypożyczyliśmy skuter i ruszyliśmy na objazd.

Było stromo
Wyschło się temu oceanu
Wioska jakaś rybacka - było cicho i spokojnie, po prostu trzeba się było zatrzymać
Wiszą i grożą
Statek zaparkował w złym miejscu
Przy pierwszej plaży, przy której się zatrzymaliśmy parkowały łodzie rybackie. Widzieliśmy też przez otwarte drzwi do domów (magazynów), że oprawiają tam poranny połów. Trzeba się było zatrzymać. Wybraliśmy sobie restaurację z "ocean wiew", która wyglądała nawet "sanepidowo". I był to strzał w dziesiątkę. Kasia zamówiła Zielone Curry (150 THB), najlepszą Tajską potrawę według nas, która tam była wyjątkowo dobra. Rafał zamówił rybę pieczoną w czerwonym curry (400 THB) i dotąd twierdzi, że był to najlepszy posiłek w jego życiu. Może to zasługa tego, że po raz pierwszy trafił rybę, która była autentycznie świeża?

Łodzie rybackie
Całe mnóstwo łodzi rybackich
Uśmiech mówi sam za siebie
Ta mina też
Nawet kot się podłączył, o dziwo nie przeszkadzało mu, że ryba była tak ostra ,że Rafał musiał ją popić dwoma piwami. Tak dwoma. W Tajlandii zasada "piłeś nie jedź" to tylko luźna sugestia.

Plaże na Koh Phangan są położone w zatoczkach, do których trzeba zjeżdżać kawałeczek z głównej drogi. Są naprawdę idylliczne. Jest na nich sama młodzież, nie ma wielkich hoteli i ogólnie ludzi jest naprawdę mało. Może śpią po Full Moon Parties ?






A kokosy złowrogo rosną wszędzie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz