Do skały Babci i Dziadka podjechaliśmy sobie przy okazji któregoś z objazdów wyspy. Wysiedliśmy o jedną plażę za wcześnie, dzięki czemu trafiliśmy do zupełnie pustego Reagge Baru (finkcjonował pod nazwą Rock Bar, ale kto by się na to nabrał). Żeby dość do interesującego nas obiektu musieliśmy przejść przez tenże bar oraz tor przeszkód wśród skał.
 |
| Samotny wyrzutek na plaży |
 |
| Rock Bar, taaa... jasne |
 |
| Tu chyba mieszka obsługa |
 |
| Był i strażnik |
Skała Babci i Dziadka to przykład typowego ludowego poczucia humoru w nazewnictwie obiektów przyrodniczych. Nie będziemy wyjaśniać. Zdjęcia przemówią same za siebie.
Tuż koło atrakcji turystycznej odbywała się normalna praca, czyli "golenie" małży ze skał. Ogólnie w Tajlandii wszystkie plaże i atrakcje turystyczne funkcjonują jakby przy okazji - na plażach rybacy "parkują" łódzie i rozstawiają sieci, zbieracze małży nieprzejęci turystami zbierają małże, a stoiska z jedzeniem są wszędzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz