Skontaktuj się znami

Jeżeli masz jakiekolwiek pytania - po prostu pisz: noninclusive.blogspot@gmail.com

piątek, 7 marca 2014

Barcelona - Parc Guell

Jaszczurka, znadująca sie przy jednym z wejść do Parc Guell jest jednym z najabardziej znanych i charakterystycznych obiektów kojarzonych z Barceloną. Parc Guell miał być luksusowym osiedlem domków położonym w parku projektu Gaudiego. Biznes jednak nie wypalił i wszscy ( wtym Gaudi) stracili na tym kupę pieniędzy. Park jednak pozostał, jako ozdoba Barcelony, Gaudi zamieszkał w pokazowym domu na terenie parku i mieszkał tam do końca życia. W domu tym jest teraz muzeum Gaudiego. Wstęp do parku jest darmowy, płacić trzeba tylko za wstęp do muzeum. Bilet najlepiej kupić w pakiecie ze wstępem do katedry Sagrada Familia (więcej o tym tutaj: http://noninclusive.blogspot.com/2014/03/barcelona-casa-batllo-casa-mila-sagrada.html )

Park był więc punktem obowiązkowym zwiedzania Barcelony. My weszliśmy do parku wejściem, które było najbliżej stacji metra Vallarca. Trzeba było się trochę przespacerować i wjechać schodami ruchomymi pod górę. Park jest położony naprawdę wysoko.

Barcelona - Parc Guell
Stromizny..
Barcelona - Parc Guell
Strominzy...

I nagroda w postaci panoramy
Panorama z kłódkami zakochanych
Panorama bez kłódek

Z parku jest widok na squat (nie wiemy czy czynny). Przesłanie raczej jasne,


A tu już park. Po krótkim spacerku dochodzi się do placu, który jest położony na tarasie.




Z tarasu rozpościera się widok na Barcelonę i budynek obecny we wszystkich folderach turystycznych.


Taras jest wsparty na kolumnach, a sufit zdobią mozaiki.



A tu już wejście do parku i słynna jaszczurka. Udało nam się uchwycić moment, w którym gad zjadł część turystów, umożliwiając zrobienie sobie zdjęcia.











A tu już dom - muzeum Gaudiego. Można obejrzeć, ale jeżeli chcecie zaoszczędzić te 7 EUR za osobę, to możecie to sobie wybaczyć.











Z parku wyszliśmy wejściem "od jaszczurki", licząc na to, że rewolucyjny budynek będzie mieścił jakąś ciekawą knajpę, niestety okazał się zamknięty i chyba już opuszczony.



Budynek po drodze do metra - pensjonat, który wzbudził naszą ciekawość nietypowym wklejeniem w miejski krajobraz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz